Darmowe i tanie sposoby na wakacje

Zbliżają się wakacje, więc temat idealny. Jak znam życie, to pewnie większość ludzi teraz narzeka na brak funduszy. Na szczęście są myki na to, by spędzić wakacje bardzo tanio, a nawet za darmo. Jak tak sobie obserwuję co się dzieje w Internecie, to z roku na rok takich możliwości jest coraz więcej, wystarczy tylko szerzej otworzyć oczy.

 

Niestety nie będzie tu o tanich biletach lotniczych, bo szczerze mówiąc, na ten moment mam niewielkie o tym pojęcie – wiem, że jest mnóstwo fajnych okazji, ale ja z nich nie korzystam z prostego powodu. Mój mąż nie może brać urlopu, kiedy chce 🙂 W związku z tym oferty typu last minute, gdzie wylot jest jutro lub za tydzień, nie wchodzą u nas w grę. Nasze wyjazdy są starannie planowane z duuuużym wyprzedzeniem.

 

Przeważnie podróżujemy samochodem – jest to co prawda męczące, zwłaszcza, że nie mamy klimatyzacji i zazwyczaj jedziemy w dalekie trasy rzędzu od kilkuset do ok. 2000 km, ale ma to kilka zalet:

  • można się zatrzymać, kiedy się chce i pooglądać fajne widoki, wyprostować nogi czy nawet przenocować w połowie trasy
  • można sporo oszczędzić na paliwie (o tym za chwilę)

 

Nigdy nie wybieramy się żadnymi autobusami czy pociągami bo po prostu nie lubimy być od kogoś zależni. Poza tym, autobusy mi się źle kojarzą – pamiętam jeden wyjazd parę lat temu, który trwał 26 godzin… 26 godzin non stop na tyłku!!! Wymęczyłam się koszmarnie – wszystko mnie bolało – głowa, nogi, plecy, szyja.. wtedy obiecałam sobie, że nigdy więcej.

 

Ok, a więc wybieramy trasę samochodem.. i co dalej? Jak dojechać za grosze i spać za darmo – czy to w ogóle możliwe? Jak najbardziej 🙂 Nam udało się parę razy spędzić urlop za grosze.

 

Ostatnia kilka sposobów jak uzyskać darmowe noclegi i oszczędzić na paliwie:

 

  1. Bla Bla Car – czyli popularny sposób na znalezienie miejsca w czyimś samochodzie. Ludzie ogłaszają się, kiedy jadą w trasę, podają ilość miejsc i kwotę za osobę. Następnie umawiają się i jadą razem. Jeśli jesteś kierowcą i możesz zabrać kilka osób, zaoszczędzisz sporo na paliwie. Przykład: Załóżmy, że masz samochód na gaz. Na pełnym zbiorniku ujedziesz jakieś 300-330 km. Zeby dojechać np. z Krakowa do Chorwacji potrzebujesz 3 razy zatankować w czasie trasy (łącznie na ok. 1000 km). Dolicz do tego też jedno pełne tankowanie paliwa ponieważ za granicą w niektórych miejscach ciężko znaleźć gaz. Czyli łącznie potrzebujesz ok. 300 zł w jedną stronę. Załóżmy, że masz 3 miejsca wolne w samochodzie. Jak sobie przejrzysz oferty na BlaBlaCar odnośnie wyjazdów do Chorwacji to zobaczysz, że przeważnie kwoty za osobę oscylują wokół 100-150 zł. Wniosek? Możesz pojechać całkiem za darmo, a nawet jeszcze zarobić 😉
  2. CouchSurfing – to takie miejsce, gdzie ludzie ogłaszają, że mają wolną “kanapę” u siebie w domu i chętnie przyjmują obcokrajowców za darmo. Z zasady powinno to działać w obie strony – to znaczy, że Ty również powinieneś udostępnić miejsce noclegowe u siebie. Ale z tego co widziałam, nie ma takiego obowiązku. Możesz zaznaczyć, że nie masz aktualnie takich możliwości. Aby zacząć szukać miejsca, trzeba na stronie założyć swój profil i podać jak najwięcej informacji o sobie – o zainteresowaniach, stylu życia itp. Następnie wyszukujesz osoby, które mają w danym terminie wolne miejsce i piszesz do nich z zapytaniem, czy Cię przyjmą. Kiedy jesteś nową osobą, jest to zadanie trudniejsze, bo nie masz żadnych opinii i dla innych osób jesteś totalnie obcą osobą, ale trzeba próbować. Mnie też było trudno z początku nawiązać z kimś kontakt, ale po kilku wymianach wiadomości z różnymi osobami udało się – przygarnął nas sympatyczny chłopak, Polak z pochodzenia, mieszkający na stałe za granicą. Dowiedzieliśmy się o nim wiele ciekawych rzeczy i podpowiedział nam co warto zwiedzić. Była to osoba totalnie otwarta na nowe znajomości – okazało się, że dość często przyjmuje gości z całego świata i sam również nocuje u innych.

 

Czy należy się bać trasy/nocowania z obcymi osobami? Nie, ponieważ oba serwisy mają możliwość wystawiania opinii. Można przeglądać profile osób i wybrać te, które brzmią najbardziej wiarygodnie.

Oczywiście istnieje jeszcze autostop czy spanie na dziko w polu, ale nigdy nie próbowałam, więc się nie wypowiem 🙂

 

Inne metody, już nie darmowe, ale dość tanie:

 

  1. Campingi – za granicą dość dużo jest fajnych miejsc, gdzie można wynająć namiot/miejsce na namiot/przyczepę campingową. My korzystaliśmy z czegoś takiego we Włoszech koło Wenecji i w Toskanii. Spaliśmy wówczas w przyczepach campingowych. O dziwo, campingi są dość zadbane – co prawda, łazienka jest wspólna na cały camping, ale pracownicy dbają o czystość, same przyczepy również są w porządku. W takiej przyczepce są zazwyczaj ciasno ustawione dwa pojedyncze łóżka lub jedno duże i jakieś szafki na rzeczy. Plus takiego rozwiązania: prywatność. Minus: nie ma tu luksusu, to są po prostu zwykłe łóżka i bardzo podstawowy standard wykończenia wnętrz. Ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie jedziemy na wakacje po to, by siedzieć cały czas w pomieszczeniu, tylko przychodzimy wieczorem, żeby się wyspać, a z samego rana idziemy z powrotem “w miasto”. Zazwyczaj campingi wyposażone są też we wspólne naczynia kuchenne i bardzo często jakieś turystyczne kuchenki gazowe/grille, gdzie można sobie coś podgrzać. My koło Wenecji mieliśmy też bar z codziennie świeżymi i bardzo tanimi kanapkami i kawą, więc rano można było sobie fajnie pojeść. Była też restauracja, gdzie można było zamówić ciepły obiad i dyskoteka, gdzie prawie codziennie odbywały się imprezy. Noclegi w zależności od miejsca kosztują od 5-15 euro. My nocowaliśmy za niecałe 10 euro. Nasz wyjazd do Włoch podzieliśmy na 2 części: jeden tydzień spędziliśmy na campingu pod Wenecją, a drugi na innym campingu w Toskanii. Oba miejsca wspominamy dobrze. Ten drugi camping ulokowany był w samym środku lasu i przy każdej przyczepie był stolik z krzesłami, można było tak sobie zjeść śniadanie na świeżym powietrzu czy posiedzieć wieczorem.
  2. Hostele – droższa opcja, ale o nieco lepszym standardzie niż camping. Jeśli chcesz spać poniżej 10 euro to możesz wykupić łóżko w pokoju wieloosobowym (nieraz w jednym pokoju śpi kilkanaście osób). Ja jakoś nigdy do tego nie byłam przekonana – nie chcę gasić światła wtedy, kiedy inni chcą iść spać, ani słyszeć chrapania 10 innych osób w nocy. Ale można wynająć prywatny pokój jedno lub dwuosobowy z łazienką. Tylko to już niestety droższa opcja – w granicach ok. 20-30 euro.
  3. Airbnb – wynajem prywatnych mieszkań i pokoi w domach. Ostatnio bardzo popularna metoda szukania noclegów. Do wyboru pokoje prywatne, współdzielone lub całe mieszkania. Jak się dobrze poszuka to można wynająć miejsce już od 30-40 zł za dobę w dowolnym kraju na całym świecie. Oferty mają przeważnie już opinie o wynajmujących, więc można sobie je zweryfikować. Oczywiście przy takich cenach trzeba nastawić się na raczej niski standard – najczęściej zwykła babcina kanapa 😉 Ale znów.. są ludzie, dla których nie ma to żadnego znaczenia i wolą pieniądze zainwestować w atrakcje turystyczne. Mimo wszystko jeśli komuś zależy na lepszym standardzie, to wciąż jest to opcja znacznie tańsza niż spanie w hotelu. Warto więc zacząć szukanie noclegu właśnie od tej strony. Ja jeszcze nie korzystałam, ale sporo znajomych sobie chwali. Dodatkowo – mają fajny program partnerski, który umożliwia uzyskanie zniżek na noclegi. Jeśli zarejestrujesz się z mojego linka, otrzymasz 25$ zniżki na pierwszą podróż, ja również. Zniżka jest bezterminowa – nie musisz nic teraz rezerwować, możesz ją wykorzystać kiedy chcesz. Ja zyskuję i Ty zyskujesz. Fajne, prawda?
  4. Groupon i inne podobne serwisy – tu czasem można wyhaczyć cały wypoczynek z dojazdem, noclegiem i wyżywieniem w fajnym miejscu za nieduże pieniądze

 

Twoja kolej

Masz jakieś pytania? Śmiało zadaj je w komentarzach pod tym wpisem! Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę prześlij go e-mailem do swoich znajomych, lub podziel się nim na Facebooku lub Twitterze. Dziękuję!

 

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj powiadomienie o każdym nowym wpisie na blogu oraz wartościowe wskazówki biznesowe!

Zobacz także

  • Chyba będę musiała się nad takimi propozycjami poważnie zastanowić, bo urlop już za 2 miesiące i pierwotnie przez brak funduszy zrezygnowałam z wszelkich wyjazdów z noclegami. Może jesteś w stanie polecić jakieś fajne miejsca? 🙂

    • A gdzie chcesz jechać ?

      • Myślałam raczej o polskich wakacjach, jednak kierunku nie mam sprecyzowanego. W tym roku byłam już we Wrocławiu i Poznaniu.

        • Jedziesz sama czy z całą rodziną ?

          • Ja i chłopak. chciałabym móc podróżować z psem, ale on panicznie boi się takich podróży. Najczęściej przemieszczamy się samochodem.

          • no to BlaBlaCar, zabieracie 3 osoby i koszty paliwa zerowe 🙂 Co do noclegów to tutaj albo CoachSurfing, ale z prywatnością trochę kiepsko będzie.. więc ewentualnie jakiś hostel albo Airbnb. Ewentualnie spróbujcie poszukać ofert nocleg+wyżywienie na Grouponie, czasem za 200-300 zł można fajne oferty znaleźć na kilka dni pobytu dla 2 osób

          • Dzięki, czegoś poszukam 🙂

          • Powodzenia 🙂

  • Wszystko zależy do jakiego kraju się jedzie. Jest cała gama możliwości oszczędzania. Między innymi imprezy pod gołym niebem otwarte dla wszystkich, kupowanie wcześniej biletów na przejazdy, porównywarki cen hoteli, zwiedzanie muzeów w dni otwarte i tak dalej… 🙂

    • Dokładnie, możliwości jest cała masa, trzeba tylko trochę się rozejrzeć 🙂

  • Dziękuję za te informacje, na pewno kiedyś skorzystam. Nie ukrywam, że ja bałabym się zamieszkać u obcych mi ludzi.
    Poza tym świetny blog, widzę już kilka ciekawych notek, więc zostanę na dłużej 😉

    • Bardzo się cieszę, a co do obcych ludzi to trochę działa jak na allegro tzn. można poczytać komentarze o tych osobach i nie jedzie się całkiem w ciemno. No ale mimo wszystko zawsze wygodniej w hotelu, choć to kwestia budżetu 🙂

  • swego czasu bardzo dużo podróżowaliśmy korzystając właśnie z noclegów przez couchsurfing, teraz wybieramy airbnb. Nigdy się nie przejechałam, same miłe wspomnienia 🙂

  • Jagoda Łączna

    bardzo pomocne informacje w jednym miejscu. Ogólnie pozytywne zaskoczenie blogiem bo to moja pierwsza wizyta tutaj, ale na pewno nie ostatnia 🙂

  • Mama notuje

    Couchsurfing to moja bajka. Korzystałam wielokrotnie i serdecznie polecam. A i spanie w polu na dziko się zdarzało. Oj piękne takie podróżowanie…