4 błędy, które popełniają startupy i małe firmy

Artykuł powstał we współpracy z marką UPC

 

Można by rzec, że osoby otwierające swoją pierwszą własną firmę, zwykle są na takim przysłowiowym “haju”. Jest to ogromne podekscytowanie spowodowane przede wszystkim wizją wolności, robienia tego, co się kocha i możliwością zarobienia dużych pieniędzy. Często ci ludzie idealizują wiele sytuacji i podejmują spontaniczne, irracjonalne decyzje, przez co popełniają masę błędów. Jest to częściowo spowodowane tym, że nie mają wcześniejszego doświadczenia w prowadzeniu biznesu, więc zupełnie nie wiedzą jak sobie z pewnymi sytuacjami radzić albo po prostu nie mają mentora, którego mogą prosić o pomoc w podejmowaniu trudniejszych decyzji.

Mnóstwo moich znajomych założyło swoje firmy z nadzieją zmiany swojego życia po to, by po roku czy 2 latach zamknąć je z hukiem.. i najczęściej z długami.

Muszę przyznać, że ja też założyłam swoją firmę dość spontanicznie, zupełnie bez przygotowania finansowego i merytorycznego. Przypłaciłam to dużym stresem i omal jej nie straciłam. Na szczęście udało mi się to wszystko jakoś poukładać, wyciągnąć wnioski i wrócić na właściwe tory.

O swoich doświadczeniach pisałam już wielokrotnie, dlatego dzisiaj skupię się na tym, jakie błędy najczęściej obserwuję u innych początkujących małych firm i startupów.

 

1. Brak konkretnej strategii marketingowej i konsekwencji w jej realizacji

 

Założenie firmy i jej późniejsza promocja to zdecydowanie więcej, niż założenie strony www, zlecenie jej pozycjonowania i czekanie na to, aż klienci zaczną walić drzwiami i oknami. Marketing cały czas się zmienia, pojawiają się nowe trendy, nowe możliwości dotarcia do klientów i nowe narzędzia usprawniające sprzedaż. Trzeba mieć oczy cały czas otwarte i dostosowywać się do tego, co się dzieje w Internecie, w marketingu i w sprzedaży. Przykładowo – jeśli wchodzi nowy serwis społecznościowy i grupa docelowa zaczyna z niego intensywnie korzystać, to firma powinna się tam znaleźć.

Ponadto warto mieć konkretną strategię i konsekwentnie ją realizować, nieustannie poprawiać różne obszary we własnej firmie i szukać nowych możliwości dotarcia do klientów.

To powinna być niekończąca się praca nad ulepszaniem każdej sfery działalności firmy. Jest to ważne szczególnie na początku, bo zbudowanie marki i dojście do pewnego wymarzonego etapu rozwoju firmy to proces trwający czasem wiele miesięcy lub lat. Jeśli tylko sobie odpuścimy i skupimy się wyłącznie na realizowaniu zleceń, a zaniedbamy wszelkie inne obszary, to po jakimś czasie zaczniemy odczuwać tego skutki, np. spadek przychodów.

 

2. Długoterminowe, mało elastyczne zobowiązania finansowe

 

W miarę jak pojawiają się pierwsi klienci i wszystko zaczyna się fajnie kręcić, przedsiębiorcy zaczynają inwestować coraz więcej pieniędzy. Zatrudniają pracowników na umowę o pracę, nie zastanawiając się nad tym, że za jakiś czas może nadejść gorszy okres w firmie (a przecież pracownikom trzeba regularnie płacić bez względu na to czy zarabiamy czy nie).

Często też przedsiębiorcy nie analizują dokładnie swoich kosztów i biorą na siebie zobowiązania miesięczne w postaci długoterminowych umów, z których ciężko się później wyplątać. Zdarza się, że są to usługi niepotrzebne lub kiepskiej jakości. Dobrym przykładem jest umowa na Internet – niejednokrotnie okazuje się, że związanie się ze źle wybraną firmą oznacza same problemy – internet za wolno działa, ciężko się doprosić jakiejś reakcji w przypadku awarii, itp.. Warto dokładnie rozważyć różne oferty. UPC na przykład, ma jeden z najszybszych internetów na rynku i gwarancję SLA (czyli gwarancję reakcji na awarię w czasie krótszym niż 6 lub 12 godzin). Ale co najważniejsze daje możliwość, której próżno szukać u innych operatorów – można testować usługę do 60 dni, a potem z niej zrezygnować bez konsekwencji. Co ważne, bez żadnych konsekwencji finansowych. 2 miesiące to chyba wystarczająco długo, żeby stwierdzić, czy szybkość internetu oraz inne warunki nam odpowiadają, prawda?

Warto szukać właśnie takich rozwiązań – czegoś, co możemy przetestować bez zobowiązań i upewnić się czy to usługa, której naprawdę szukamy. To samo jest z pracownikami – może na początek warto zatrudnić kogoś do konkretnego zlecenia na umowę o dzieło, a nie od razu na etat?

 

Szczegółowe informacje o ofercie UPC Biznes, znajdziecie tutaj

 

3. Brak analizy przychodów na najbliższe miesiące

 

Przedsiębiorcy niezwykle często działają bardzo spontanicznie, prognozowane przychody i koszty mając tylko w głowie. W taki sposób można się bardzo pomylić, bo jednak kiedy się to przełoży na papier i porządnie przekalkuluje, to można zobaczyć rzeczy, o których się wcześniej nie myślało. Dopiero na papierze lub w jakimś pliku Excela dokładnie widać, jakie mamy koszty i jaki jest rzeczywisty zysk w danym miesiącu. Porządna analiza i klarowna informacja, ile rzeczywiście zarobimy na czysto w najbliższym czasie, pozwala zaplanować wiele rzeczy. Daje to bowiem informację, czy możemy sobie np. pozwolić na jakieś inwestycje. Jeśli wiemy, że przyszły miesiąc zapowiada się słabo, to można zwiększyć nacisk na pewne działania i całe swoje siły skupić na tym, skąd i jak możemy szybko pozyskać nowe zlecenia oraz ograniczyć wydatki, tym samym unikając kłopotów np. z uregulowaniem bieżących zobowiązań. Tylko rzetelnie podchodząc do analizy finansów, firma jest w stanie się rozwijać i osiągać taki poziom jaki chcemy.

 

Advertisement

4. Zaniedbywanie sprzedaży/brak umiejętności opowiadania o swojej ofercie

 

To może się wydać dość dziwne, ale właściciele firm często nie umieją sprzedawać i nawet nie chcą się tego uczyć. Zatrudniają handlowca, który ma przejąć ten przykry dla nich obowiązek, jednak po czasie okazuje się, że handlowiec nie daje sobie rady. Zatrudniają więc kolejnego i jeszcze następnego, ale to też nic nie daje. W końcu stwierdzają, że nie ma dobrych handlowców na rynku pracy albo takiemu naprawdę dobremu trzeba bardzo dużo zapłacić. Rezygnują więc z posiadania takiego pracownika i próbują sprzedawać swoje usługi sami albo zwyczajnie wegetują na rynku, bazując na poleceniach czy pochłaniającej środki reklamie. Podstawowa zasada jest taka, że to założyciel firmy powinien najpierw sam nauczyć się sprzedawać własny produkt, aby móc później przekazać odpowiednią wiedzę handlowcowi. Tylko w taki sposób jest on w stanie zweryfikować, czy handlowiec sobie radzi i czy warto w niego inwestować. W innym wypadku zatrudnianie kolejnego handlowca to nic innego jak wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Przedsiębiorcy nie umiejący mówić o swoich produktach/usługach, tłumaczą to, co robią w sposób nachalny, niezrozumiały dla klienta albo wręcz odpychający. Nie potrafią przedstawić istotnych zalet, które przełożą się na korzyści dla kupującego. Od tego tak naprawdę zaczyna się sprzedaż – od umiejętności mówienia o tym, co robimy.


Można by jeszcze wymieniać bardzo wiele popełnianych przez początkujące firmy błędów, ale myślę, że to są chyba takie, które mają największy wpływ na być albo nie być każdego przedsięwzięcia. Chętnie dowiem się, jakie Wy macie doświadczenia w prowadzeniu własnej firmy – co sprawiało Wam trudność na początku, a co spowodowało, że firma się rozwinęła?

 

 

Twoja kolej

Masz jakieś pytania? Śmiało zadaj je w komentarzach pod tym wpisem! Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę prześlij go e-mailem do swoich znajomych, lub podziel się nim na Facebooku lub Twitterze. Dziękuję!

 

Opt In Image
Darmowy ebook!

Dołącz do ponad 500 osób, które otrzymały bezpłatny ebook "Narzędzia i książki, które pomogą Ci w biznesie", a także newsletter, w którym dzielę się swoją wiedzą o prowadzeniu biznesu!

Zapisując się na listę zainteresowanych wyrażasz zgodę na na otrzymywanie newslettera z www.rozterkistartuperki.pl. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności.

Zobacz także