Mailchimp vs Mailerlite – moje wrażenia

platformy mailingowe

Platformy mailingowe służą do wysyłania newsletterów. Na rynku mamy ich szeroki wybór, ale ja skupię się na porównaniu 2 z nich: Mailchimpa i MailerLite, ponieważ tylko z tymi dwoma mam osobiste doświadczenia.

 

Ci, którzy są dopisani do mojego newslettera, wiedzą, jak bardzo się on rozwinął kilka tygodni temu. Głównym powodem tego jest zmiana platformy mailingowej na Mailerlite , która jest tak intuicyjna w obsłudze i ma tyle możliwości, że cały czas zaglądam do panelu i próbuję nowych rzeczy.  Zainspirowało mnie to do zmiany wyglądu newslettera, a tym samym rozwijania swojej wiedzy w zakresie automatyzacji i innych możliwości. Nie twierdzę przy tym, że Mailchimp nie jest intuicyjny – też jest, ale nie w takim stopniu jak Mailerlite. W Mailerlite odnajdzie się zupełny laik, Mailchimp zaś jest nieco bardziej skomplikowany. Mnie szczególną trudność sprawiało stworzenie od zera wyglądu newslettera takiego jak chcę – ciągle pojawiały się jakieś przeszkody – a tego się nie da, a tu trzeba znać html, a na końcu ten newsletter i tak nie wyglądał jak chciałam.

 

W zasadzie to przeszłam na Mailerlite zupełnie przypadkiem. Chciałam stworzyć Landing Page do mojego ebooka i korzystałam z wtyczki Wishpond. Okazało się, że wtyczka ta nie chciała się prawidłowo integrować z Mailchimpem i po kilku tygodniach frustracji, zwiększonej faktem, że jako użytkownik darmowego konta, nie mam możliwości kontaktu z supportem Mailchimpa, przeniosłam się na Mailerlite. Koniec końców, z Wishponda też musiałam zrezygnować z pewnych powodów, ale Mailerlite tak mnie wciągnął, że zostałam.

 

I mówi to wszystko osoba, która korzysta z Mailchimpa już ok. 7 lat (tak, pierwszy newsletter puściłam w styczniu 2011!) i zawsze powtarzała, że go nie zmieni! Wystarczyło mi wejść do Mailerlite na 5 minut i .. przepadłam! Wykonanie każdej czynności jest tak proste i przyjemne, że mam ochotę siedzieć w tym panelu cały dzień i przeklikać wszystko od A do Z!

 

Poniżej wymienię kilka rzeczy, które przeważyły za tym, że zostaję na platformie Mailerlite:

 

1. Design/Intuicyjność

Mailerlite bije Mailchimpa na głowę pod tym kątem. Mimo, że uwielbiam słynną małpkę z Mailchimpa, która co jakiś czas podpowiada fajne triki, to jednak intuicyjność całego panelu i szybkość działania jest po stronie Mailerlite. Wiem, że bardzo dużo osób, które pierwszy raz miały do czynienia z jakąkolwiek platformą, bardzo sobie chwali Mailerlite i mówi, że nie mają żadnych problemów z samodzielnym stworzeniem kampanii.

 

2. Język polski

Mnie akurat angielski niespecjalnie przeszkadzał w Mailchimpie, ale zawsze to wygodniej posługiwać się narzędziem w języku polskim.

 

3. Role użytkowników

Jeśli chcesz komuś zlecić zajmowanie się Twoimi kampaniami to możesz dodać kolejnego użytkownika do panelu i nadać mu określoną rolę np. Menedżer lub Obserwator. Możesz też samodzielnie określić do jakich miejsc dokładnie ma mieć dostęp taki użytkownik – takiej opcji w Mailchimpie nie widziałam. 

 

4. Tworzenie Landing Page

Mailchimp zintegrowany jest z InstaPages, które kosztuje 29 $ na miesiąc, za to Mailerlite umożliwia tworzenie własnych Landing Page i można je opublikować na serwerze Mailchimpa z dedykowanym linkiem, nie trzeba mieć własnego hostingu. Tworzy się je w tak samo intuicyjny sposób, jak kampanie mailowe i wygląd newslettera.

 

5. Cena

Z początku może się wydawać, że Mailchimp jest bardziej opłacalny, ponieważ do 2.000 adresów jest za darmo (z ograniczeniem do 12.000 maili), z kolei Mailerlite jest darmowy tylko do 1.000 adresów. Jednak już pomiędzy 1-1.500 adresów i nielimitowaną wysyłką, Mailchimp okazuje się droższy, ponieważ kosztuje 20$ (ok. 80 zł miesięcznie), a Mailerlite do 2.500 adresów kosztuje tylko 39 zł miesięcznie. Więc w dłuższej perspektywie jednak MailerLite jest zdecydowanie bardziej opłacalny. Do tego płacąc za rok z góry można otrzymać zniżkę 30%. Czyli zakładając, że np. Mamy 5.000 adresów, za MailerLite zapłacimy 137 zł na miesiąc lub 1151 zł za rok (Czyli ok. 95 zł za miesiąc), a w przypadku MailChimpa zapłacimy ok. 200 zł miesięcznie.

 

6. Kreator szablonów newsletterów

Mailerlite ma zdecydowanie ładniejsze mailingi i większe możliwości ich edycji. A całość działa na zasadzie przeciągania bloczków. To jedna z największych zalet.

 

platformy mailingowe - MailerLite

 

7. Kampania z powtórzoną wysyłką

Co robisz, jeśli część użytkowników w ogóle nie otworzyła Twojego ostatniego newslettera? Zapominasz o temacie? A co gdyby np. platforma wysłała za Ciebie automatycznie tego maila jeszcze raz, ale tylko do osób, które nie otworzyły maila poprzednim razem? Pamiętaj, że część osób mogła nie mieć czasu na jego przeczytanie w danym momencie albo odłożyła na później i potem zapomniała. Dotarcie do nich ponownie może spowodować dodatkowy wzrost zaangażowania albo sprzedaż. Zgadnij, co? Mailerlite ma taką możliwość, a Mailchimp niestety nie!

 

8. Popupy

Tworzenie popupa doprowadzało mnie do szału w Mailchimpie – nie dość, że był bardzo brzydki i nijak nie dało się tego zmienić, to jeszcze nie był do końca responsywny i nie umożliwiał pełnej modyfikacji. W Mailerlite tworzenie popupu jest dużo prostsze i dużo lepszy też jest efekt wizualny. Nie mówiąc o tym, że mamy tu do dyspozycji kilka dodatkowych opcji takich jak np. umiejscowienie popupa (nie musi być na środku ekranu – może być np. w prawym dolnym rogu lub na środku z prawej strony), wyłączenie go na urządzeniach mobilnych czy ukrywanie na wybranych stronach. 

Poniżej pokazuję, jak to mają zrobione obie platformy mailingowe.

Zobaczmy, jak to działa w MailerLite:

 

platformy mailingowe

 

A teraz zobaczmy, jakie to jest toporne w Mailchimpie:

 

platformy mailingowe - Mailchimp

 

9. Support

W podstawowym, darmowym koncie w Mailchimpie nie ma dostępu do supportu i nie da się na stronie znaleźć danych kontaktowych. Co prawda, przez 7 lat nigdy nie potrzebowałam supportu bo wszystko mają świetnie opisane na blogu w poradnikach, ale jednak w tym roku miałam problem, na który nie znalazłam odpowiedzi. W przypadku Mailerlite support jest w każdym rodzaju konta, również w darmowym i można do nich napisać poprzez chat zainstalowany na ich stronie. Odpisują bardzo szybko i są bardzo pomocni – jak trzeba to wstawiają screenshoty i pokazują krok po kroku co i jak. Zdecydowanie win!

 

Oczywiście różnic jest tak naprawdę o wiele więcej, ale to są takie najważniejsze, które mi przyszły do głowy. Pewnie pojawi się więcej wniosków później bo na razie testuję go od jakichś 2 miesięcy. Ale ilekroć z kimś rozmawiam na jego temat, to każdy jest zachwycony jego prostotą i możliwościami. Warto założyć konto darmowe i sprawdzić 🙂 A jeśli kiedyś przejdziesz na płatny plan, to rejestrując się z tego linka dostajesz ode mnie gratis 78 zł kredytu na abonament 🙂

 

 

Pracujesz w branży kreatywnej i potrzebujesz pomocy? Dołącz do grupy “Jak pozyskać klienta – sprzedaż w branży kreatywnej” na Facebooku!

 

Link do Mailerlite to tzw. link afiliacyjny. Oznacza to, że jeśli zdecydujesz się przez niego zarejestrować, to otrzymam z tego prowizję lub zniżkę. Jednakże pamiętaj o tym, że wszystko, co polecam na tej stronie, jest przeze mnie starannie wybrane. Będzie mi miło, jeśli Tobie również się przyda.

 

Twoja kolej

Masz jakieś pytania? Śmiało zadaj je w komentarzach pod tym wpisem! Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę prześlij go e-mailem do swoich znajomych, lub podziel się nim na Facebooku lub Twitterze. Dziękuję!

Opt In Image
Darmowy ebook!

Dołącz do prawie 400 osób, które otrzymały bezpłatny ebook "Narzędzia i książki, które pomogą Ci w biznesie", a także newsletter, w którym dzielę się swoją wiedzą o prowadzeniu biznesu!

Zobacz także

  • Super porównanie. Ja właśnie niedługo muszę podjąć decyzję, której wtyczki do newsletterów użyć. Teraz dopinam GIODO. Dobrze wiedzieć z jakimi innymi wtyczkami Mailchimp wchodził w konflikt. Ja styczność z mailchimpem już miałam i wydał mi się intuicyjny. Teraz Ty mówisz, że Mailerlite jest jeszcze lepszy pod tym względem, wow.

    Rozumiem, że newsletter, którym dostałam powiadomienie o tym wpisie, to już był Millerite w akcji? Bardzo mi się ten mail podobał. Ja nie wszystkie newslettery, które dostaję, otwieram, a jeszcze rzadziej przechodzę do zamieszczonych w nich linków. Ten był bardzo przejrzysty, konkretny i elegancki – no i oto jestem… 🙂

    • Tak, to był newsletter stworzony w MailerLite 🙂 Cieszę się, że się podobał 🙂

  • Dla mnie zupełnie obcy temat, ale dzięki Tobie teraz coś o tym wiem;)

    • Super, jak masz jakieś pytania to śmiało, postaram się odpowiedzieć 🙂

  • Tego mi było trzeba 🙂

  • Konkretnie i na temat. Świetny wpis. 🙂

  • ostatnio właśnie nad tym tematem myślałam, dziękuję za przybliżenie tematu

  • Post podeślę mężowi, powinien go zainteresować. 🙂

  • Sam w ostatnim czasie rozważam wprowadzenie u siebie platformy mailingowej. 😉

    • 0_0 jeszcze nie masz? A masz takiego aktywnego bloga 🙂

      • Inaczej subskrypcja jest, info o nowych wpisach jest, ale jest to rozwiązanie systemowe wordpresa, a z platform rozważam bardzo mocno Freschmaila. 😉

  • Świetnie opisane. Walczyłam z mailchip. poległam 😉 a mailerlite jest rewelacyjny. Tylko jeszcze nie rozgryzłam punktu 7! A mam z tym problem. Podpowiesz gdzie szukać tych opcji? 😉

    • Po zalogowaniu w Kokpicie masz z prawej strony pomarańczowy przycisk “Stwórz kampanię”. Jak klikniesz tego ptaszka przy nim to rozwiną Ci się dodatkowe opcje i tam masz Kampanię z Powtórzeniem 🙂

  • Marta Id-chuck

    Monika spadłaś mi z nieba. W takim razie wybieram meilerlite. Dziękuję za cenne porady! Wiedzialam gdzie wejść!

  • A jak GIODO reaguje na ich umowę? Bo to w sumie też jedna z ważniejszych kwestii i dlatego zastanawiam się nad Freschmailem, tylko on strasznie drogi jest 🙂